HISTORIA PEWNEJ PRZYJAŹNI...
- auto-rl
- 11 sie 2015
- 1 minut(y) czytania
...czyli : " A może byś się tak odwrócił ?"

1. KIEDY CAŁY TEN ŚWIAT ZACZĄŁ ISTNIEĆ, BÓG I CZŁOWIEK BYLI NAPRAWDĘ DOBRYMI PRZYJACIÓŁMI I NIC NIE STAŁO MIĘDZY NIMI.

2. ALE PEWNEGO DNIA CZŁOWIEK STWIERDZIŁ, ŻE NIEWIELE GO TO OBCHODZI I WRZUCIŁ "COŚ" DO RURY.

3. I TO BYŁ KONIEC PRZYJAŹNI, GDYŻ CHWILĘ POTEM CAŁA RURA WYPEŁNIŁA SIĘ RÓŻNYMI GRATAMI I ŚMIECIAMI. TERAZ JUŻ NIE BYŁO POMIĘDZY NIMI ŻADNEGO POROZUMIENIA, A TO ZŁAMAŁO SERCE BOŻE.

4. ALE BÓG NIE MÓGŁ TAK TEGO ZOSTAWIĆ, WIĘC PODAŁ SIE ZA CZŁOWIEKA, WŁOŻYŁ NOWY PODKOSZULEK I PRZEDOSTAŁ SIĘ PRZEZ PŁOT, NIOSĄC NA PLECACH OGROMNY PUSTY WOREK.

5. TERAZ ZACZĄŁ WKŁADAĆ DO SWOJEGO WORKA WSZYSTKIE ŚMIECI Z RURY. JUŻ PRAWIE KOŃCZYŁ ROBOTĘ, GDY ROZWŚCIECZONY CZŁOWIEK...

6. ... ZAMORDOWAŁ GO!
A PONIEWAŻ TEN NIEZWYKŁY BÓG-CZŁOWIEK NIE POZWOLIŁ ODEBRAĆ SOBIE WORKA, ZOSTAŁ UKRZYŻOWANY RAZEM Z NIM.

7. UPŁYNĘŁY ZALEDWIE 3 DNI, A CZŁOWIEK CZUŁ SIE PODLE.TYMCZASEM KTOŚ DELIKATNIE DOTKNĄŁ JEGO RAMIENIA I POWIEDZIAŁ:
" A MOŻE BYŚ SIĘ TAK ODWRÓCIŁ ? "
... TO BYŁ JEZUS.
ON NAPRAWDĘ UMARŁ I ZMARTWYCHWSTAŁ, I ŻYJE NADAL W SWOIM KOŚCIELE. ZABRAŁ ZE SOBĄ NA KRZYŻ WSZYSTKIE ŚMIECI Z TWOJEGO ŻYCIA ABYŚ MÓGŁ ODZYSKAĆ PRZYJAŹŃ Z BOGIEM, KTÓRY BEZGRANICZNIE CIĘ KOCHA.
Comments